SAMSUNG CSC

Zamiast siedzieć bezczynnie i narzekać, jak ja w pierwszym poście, zacznij działać. Tego się trzymaj. Spróbujmy razem, bo razem mamy większą siłę przebicia, lepszą motywację i zwielokrotnioną szansę na poprawę samopoczucia. Bo ile czasu dziennie tracisz, na przeglądanie stron internetowych wątpliwej treści i wartości (Ostatni wypominek małżonka)? Ja niestety mnóstwo. Ale przecież mam dla siebie usprawiedliwienie. Robię to, żeby odpocząć, oderwać się na chwile od domowych obowiązków, umilić sobie czas… Jednak tygodnie zastanawiania się nad sensem tej czynności, skłoniły mnie do podjęcia próby zmiany nawyku. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że najlepszym sposobem, na pozbycie się złego nawyku, jest zastąpienie go innym, lepszym oczywiście. Podobno wtedy proces eliminacji złych nawyków staje się bezbolesny:) Ależ to cudowna recepta. No więc dziś, a u mnie właściwie wczoraj, nastąpił koniec bezsensownego marnowania czasu:D:D Przecież np. karmiąc piersią, mogę czytać książkę, podobno mogę też pisać bloga (tego jeszcze nie próbowałam), mogę też szydełkować! To pewne, potwierdzam:)

Od czego zacząć? Znajdź coś, co od dawna Ci się podobało, ale zawsze uważałaś, że jest to wyższy poziom wtajemniczenia. Gdy trzy lata temu po raz pierwszy byłam w ciąży, z nudów zamówiłam mini zestaw do szydełkowania. Taki zestaw składa się z kilkudziesięciu szydełek różnej wielkości i muliny. Wydatek niewielki, a można go zmniejszyć kupując w pasmanterii jedno szydełko, a w second handzie motek włóczki. Spróbować warto, bo jestem przykładem na to, że jedna próba może przerodzić się w pasję na całe życie. Dodatkowe korzyści płynące z szydełkowania, to piękne wytwory. Możesz stworzyć wszystko, ogranicza Cię tylko Twoja fantazja. Nie potrzebujesz żadnych książek, czasopism. Ja uczyłam się z filmików zamieszczonych w internecie. Jest ich mnóstwo. Wszystko podane jak na dłoni. Moje pierwsze dzieło, to bucik niemowlęcy z listkiem i muszę mu to przyznać, był idealny. Szydełkowanie jest bardzo proste, dodatkowo możesz szydełkować np. oglądając wieczorem ulubiony serial lub zerkając na pochłonięte zabawą maluchy:D

To tylko jedna z wielu dostępnych możliwości, może wolisz sport lub naukę języka? Wszystko jest w Twoim zasięgu, podejmij tylko wyzwanie. Pamiętaj, że to jest Twój czas. Za chwilę wrócisz do pracy i będzie go jak na lekarstwo.

Moje wyzwanie na najbliższy czas, to utrzymanie systematyczności w pisaniu bloga. Spróbowałam i już zaczynam wierzyć w jego moc, bo od kilku dni motywuje mnie nieustannie. Od kilku dni jakimś cudem udaje mi się zorganizować naszą codzienność tak, żeby sprawnie zadbać o siebie, dzieci i dom oraz wygospodarować wolną chwilę na pisanie. Moje myśli pochłonięte są szukaniem inspiracji. Nie chcę stać w miejscu, chcę się rozwijać i mieć satysfakcję z tego co robię. Zdaję sobie sprawę z nieudolności moich pierwszych postów, nie myślcie, że nie! Ale praktyka czyni mistrza.