Okres wakacyjny sprzyja krótkim i długim wyjazdom. My jeździmy tam i z powrotem. Chyba większość dzieci lubi sobie przysypiać podczas podróży samochodem, dlatego ja moim zafundowałam coś, co sprawi, że podróż i drzemka staną się wygodniejsze:)

Nie tylko ja, moje dzieci też uwielbiają te szczegóły. Podobne plecaki, czapki, kocyki, przede wszystkim jednak wszelkiego rodzaju przytulanki. Cieszą się niezmiernie, gdy pakuję ich do samochodu i podaję im ich podusie. A może to kwestia rytuałów, tego dziecięcego przywiązania do rzeczy, czy pewnych schematów działania?

Upragniona poduszka antywstrząsowa sprawdza się świetnie w swojej roli. Znalazłam w Internecie interesujący mnie kształt i odrysowałam jego połowę, przykładając kartkę do monitora:) Polecam ten sposób na brak drukarki. A kocyki? Ich przy dzieciach nigdy dosyć.

W tych upalnych dniach praktycznie nie da się jeździć bez osłonki na szyby. Będąc w potrzebie sięgnęłam po pierwsze lepsze, niezbyt urodziwe. Nie sprawdziły się, ponieważ słońce bez problemu przez nie przenikało i grzało. Wymyśliłam sobie samochodową roletę. Nie wyszła tak, jak sobie to wyobrażałam. Bazując głównie na metodzie prób i błędów trzeba czasami najpierw zrobić wielkie koło, stracić pół dnia na niewypał, by w końcu wpaść na to najprostsze rozwiązanie leżące na wyciągnięcie ręki. Jak zwykle szybko, łatwo i przyjemne:) Obszyłam gotowe osłonki materiałem. I teraz sprawdzają się świetnie. Jeśli chodzi o podziwianie widoków, to moje dzieci jeszcze niewiele widzą, ze względu na swój wzrost. Nie zależy mi na tym, tym bardziej, że przesypiają prawie każdą podróż.

Czy u Was sprawdzi się takie rozwiązanie? Zerknijcie:)

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC