Dzisiaj powrót do dziecięcych pokoików. Na przekór temu, co za oknem, u mnie wesoło, kolorowo, cieplutko, wręcz słonecznie. Wszystko to za sprawą różowych serduszek i popielatych gwiazdek. Dzięki temu, że rodzina zafundowała mi wolną sobotę, mogłam zaszaleć. Chociaż na co dzień jestem miłośnikiem bieli, nie chciałam fundować białych ścian dzieciom. I tak owocem mojego kolorowego szaleństwa jest potwornie żółta ściana w pokoju synka:) Nosiłam się z zamiarem przemalowania jej, ale po drodze pojawił się inny pomysł. Miały być znowu paski jako mój sprawdzony już sposób. Siostrzyczka wybrała mu jednak gwiazdki, które w cudowny sposób tonują rażący oczy odcień, nadając ścianie charakteru. No i te cudowne serduszka. Nad nimi się rozpływam, podoba mi się to zestawienie kolorystyczne. By było nieco żywiej, dodałam różową ścianę. Kolor pudrowy róż, popiel i biel, wszystko na swoim miejscu:)

Ma swój urok to powolne kończenie pokoików. Mogę się zastanawiać w nieskończoność, planować, zmieniać. Na to planując salon, czy kuchnię absolutnie czasu nie miałam. Wszystko postępuje powoli, bez najmniejszego stresu czy pośpiechu.

Do wykonania zdobień użyłam szablonów malarskich w gwiazdki i serduszka zakupionych w Internecie, gęstej jak budyń farby Beckers i wałka. Udekorowanie jednej ściany zajęło mi 30 min.

To co za oknem miało niestety wpływ na zdjęcia. W rzeczywistości pokoiki są jaśniutkie i wesołe.

sciana1

sciana2

sciana3

 

sciana4

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC