Znacie komodę RAST? IKEA, 99 zł… coś Wam to mówi?

pobrane

Dokładnie tyle kosztuje ta prosta, trzyszufladowa komódka. Rozmiar idealny do pokoju mojego dziecka. Przejrzałam w internecie dziesiątki jej wcieleń, bo ta forma daje setki możliwości stylizacji. Od dawna planowałam jej zakup. Dzień dziecka zbliża się wielkimi krokami, a ja od ilości zabawek dostaję już bólu głowy. Stąd pomysł, by na ten dzień dziecka sprezentować dzieciom nowe pokoiki. Od kilku dni działam więc na pełnych obrotach. Choć sporo mam już za sobą, końca nie widać:))

Ale do rzeczy… Komoda zakupiona, trzeba jeszcze wpasować ją w klimat popielato różowo białego pokoiku… najbardziej brakuje jej charakteru. A mi charakter kojarzy się głównie z rzeczami starymi! Pamiętacie moją konsolę? Służy mi dzielnie od tamtej chwili. Farby kredowe zabezpieczone woskiem spisują się mimo sterty kluczy i innych ostrych rzeczy, bardzo dobrze. Tak lubię te kolory, że użyłam ich ponownie. Zieleń zastąpił popiel. No i zerknijcie jakie to proste.

Oprawę pomalowałam na biało. Dwie warstwy białej farby przecierane papierem ściernym uszlachetniły strukturę drewna.

IMG_7387

Gałki, to bardzo prosty, a zarazem bardzo efektowny element mebla. Taki mały dodatek sam w sobie potrafi odmienić zwykłą szafkę. Wykorzystałam w końcu gałki kupione kiedyś na wyprzedaży.

IMG_7389

Również fronty szuflad pomalowałam dwukrotnie na biało. Następnie za pomocą taśmy, farby kredowej, pędzelków oraz papieru ściernego, nadałam im fantazyjny wygląd.

IMG_7391

IMG_7393

Całość, zarówno obudowę, jak i szuflady, zabezpieczyłam woskiem, który ma to do siebie, że niezwykle uszlachetnia mebel.

IMG_7392

No i powoli zbliżamy się do efektów mojej metamorfozy:) Tadaaaam!!

IMG_7394

IMG_7395

IMG_7396

A cały pokoik już niebawem. Na odnowienie czeka stary, porysowany stolik oraz zdewastowane przez moje dzieci krzesełko;) Także będzie czym się inspirować. Jeśli spodobała Ci się metamorfoza, zostaw komentarz lub lajka, a najlepiej zrób sobie majsterkowy weekend i stwórz swój oryginalny mebel!:)