Choć moja pracownia do najmniejszych nie należy, to ilość nagromadzonych tam rzeczy jest tak wielka, że ledwo się mieści. Główny problem stanowią resztki materiałów, bo żal mi się z nimi rozstać. Kolejny problem, to materiały i…nici. Tych pierwszych za dużo kupuję, tych drugich nie lubię trzymać w pudle, bo przy tej ilości i częstotliwości z jaką zmieniam kolory na overlocku, muszę każdorazowo opróżnić pudło, by znaleźć te odpowiednie. Od dawna marzyła mi się biała piękna półeczka z białymi, równiutkimi kołkami. Zakupiłam odpowiednią płytę wiórową i owe kołki, ba! Nawet pozwoliłam dzieciom narysować coś na mojej nowiutkiej płycie… miała być przecież pomalowana na biało;)

Z czasem jednak kiepsko, a potrzebę miałam wielką, tak więc powstała upragniona tablica w wersji dla zabieganych, tak zwana ekspresowa! Na autograf dzieci przymknijcie oko;)…

Chcecie taką samą? Będziecie potrzebować:

Płyty wiórowej 120 cm x 60 cm,

Długich wkrętów, by utrzymały się na nich duże szpulki muszą mieć przynajmniej 5 cm, jeśli macie w swoich zasobach tylko małe nici, wkręty mogą być o wiele krótsze,

Linijki, pisaka, wkrętarki, wiertarki, dwóch dybli z śrubami (nie miałam żadnych haczyków, więc przykręciłam dłuższymi śrubami bezpośrednio do ściany. Nie jestem w tym temacie specjalistką, ale muszę sobie jakoś radzić :D)

IMG_5933

 

Na płycie linijką i pisakiem lub czymkolwiek innym znaczymy miejsca, w których będziemy wkręcać śruby.

 

IMG_5934

 

Wkręcamy śruby wkrętarką. Przy czym trzeba pamiętać o tym, by je wkręcić na ukos, w przeciwnym razie duże szpulki się nie utrzymają i pewnego pięknego dnia mogą spaść nam na głowę, a niemal pewne jest to, że spadną od razu.

IMG_5937

 

By ułatwić sobie wkręcanie śrub pod kątem, podkładamy coś pod górną krawędź płyty leżącej przed nami, wtedy górna krawędź będzie nieco wyżej (np jakieś niewielkie pudełko). Trzymając wkrętarkę na wprost ukośnej płyty łatwiej wkręcić wkręty pod kątem. Wiedzcie o tym, że w takim ułożeniu zaczynamy kręcić pierwszy dolny rząd wkrętów, czyli w rzeczywistości płyta będzie wisieć tą obecną górną krawędzią do dołu.

IMG_5941

 

IMG_5942

 

Gdy płyta jest gotowa, wiercimy dwa otwory w ścianie, wkładamy w nie dyble, w tym samym odstępie (jak w ścianie) wkręcamy śruby w płytę i następnie w dyble. W ten sposób za pomocą długich śrub mocujemy płytę do ściany. Trzyma się mocno, nie ma zagrożenia życia:D.

Choć wkręty wkręcone idealnie, na mojej tablicy panuje nieład artystyczny, a wszystko to za sprawą przeróżnych szpulek. Nie ujmuje jej to jednak uroku:) A kiedyś i tak ją pomaluję!… może chociaż farbą w sprayu:) Za to świetnie spełnia swoją funkcję i co by nie mówić, wpisuje się w klimat krawieckiej pracowni!

IMG_5944

 

IMG_5946