Patchwork jest niesamowity. Od dawna śledzę dzieła mistrzyni patchworków, a moim kolejnym hobby stało się przeglądanie patchworkowych tutoriali. Do tej chwili nie odważyłam się podjąć próby, chociaż od dawna się do niej przygotowywałam. Cały mój strach wynikał z tych precyzyjnych cięć, kawałków, które muszą być równiutkie. Około dwa lata temu zgromadziłam wszelkie, niezbędne do szycia patchworku akcesoria, czyli noże krążkowe, stopkę krawędziową, maty samogojące, przezroczyste linijki, ekierki itd…i nadal nic. Nadeszły wyprzedaże;)) Przecież jako matka szyjąca nie mogłam kupić gotowego, pięknego quiltu dla moich dzieci. Powstrzymałam się więc od zakupu gotowca, kupując w zamian za to materiały. I te czekałyby pewnie nadal na lepsze czasy, gdyby nie weekendowa rozmowa z szyciowym freakiem – moją kuzynką i koleżanką po fachu, z tą różnicą, że posiada ona kierunkowe wykształcenie. Pomogła mi zrobić pierwszy krok.

Pomyślałam sobie ostatnio, że muszę przegryźć tę meblową monotonię i opublikować coś nowego. To wszystko zmobilizowało mnie do działania. Początki patchworku okazały się niezwykle przyjemne. Poradziłam sobie z równym cięciem 15 kawałków, a nawet z ich równym zszyciem. Dlatego i Was zachęcam. Przygotowałam dla Was mój pierwszy patchworkowy tutorial. Nie bójcie się, skoro mi wyszedł świetnie, Wy też sobie poradzicie.

Zaczynamy!

Najważniejszy jest dobór tkanin. W dużej mierze to tkaniny nadają quiltowi wyjątkowości. Idąc na łatwiznę wybrałam zestaw czarno białej bawełny, którego nie da się źle dobrać:)

IMG_8187

Rozpoczęłam mozolne wycinanie 15 kwadratów 30×30, a następnie sprawdzanie i wyrównywanie ich. Moją zniszczoną matę samogojącą szybko zastąpiłam plecówką. Nóż dobrze mi się trzymał, choć pewnie trochę się stępił.

IMG_8189

Kwadraty wyszły mi całkiem równe:))

IMG_8191

Zebrałam pierwszy ciąg pięciu kwadratów i zaczęłam je zszywać z użyciem stopki krawędziowej.

IMG_8192

Pierwszy pas gotowy.

IMG_8195

IMG_8198

Powstały trzy pasu, czas na rozprasowanie szwów po lewej i…

IMG_8199

po prawej stronie.

IMG_8201

No i w tym momencie, zanim rozpoczniecie zszywanie całości, nie zapomnijcie podciąć ewentualnych nierówności.

IMG_8202

By szwy kwadratów zbiegały się w tym samym punkcie, by przeszycie było precyzyjne, połączcie przed szyciem dwa paski prawą do prawej, wbijając igłę w środek dwóch nakładających się na siebie szwów.

IMG_8205

Po zszyciu ponowne rozprasowanie całości.

IMG_8208

Mamy to:))))

IMG_8209

Wyrównajcie brzegi.

IMG_8211

Wasz pierwszy quilt jest już prawie gotowy! Pozostaje zszyć całość. Na spód potrzebny będzie polar lub bawełna w jednym kawałku. U mnie jest to czarne minky. Mój quilt wypełniłam ociepliną o grubości 2 cm i ułożyłam jak na zdjęciu, czyli najpierw ocieplina, a następnie warstwa bawełny i minky, ułożone prawą stroną do prawej.

IMG_8214

Szycie minky nie jest takie straszne jak mówią, ale nie próbujcie szyć bez szpilek. Minky rozciągnie się i będzie zszyte nierówno. (Wiem, bo próbowałam;)) Szpilki wbite mniej więcej co 3 cm gwarantują równiutkie ułożenie minky i brak przesunięć.

IMG_8212

Zostawiamy ok 15-20 centymetrową przerwę na wywinięcie quiltu. Przerwę należy zszyć ręcznie.

Mój, mam nadzieję, że i Twój pierwszy quilt jest już gotowy, a jego szycie zajęło mi nieco ponad 2 godziny:)

IMG_8219

IMG_8220

IMG_8222

IMG_8223

Wszystkie te szwy zabrały mi sporo materiału, tak więc każdemu, kto chce uzyskać rozmiar 90x 150 cm, proponuję wycięcie kwadratów wielkości 33×33 cm. Jak widać, mógłby być nieco większy.

IMG_8227

IMG_8229

Szyj ze mną, patchworkuj ze mną. Jeśli podobnie jak ja interesujesz się patchworkiem, daj znać, będziemy się wzajemnie motywować. Jeśli spodobał Ci się mój prosty tutorial, jeśli zachęcił Cię do podjęcia próby, zostaw komentarz lub lajka. Będę wiedzieć, że ktoś mnie czyta, że warto pracować dalej:)

Chodzi mi jeszcze po głowie pikowanie mojego quiltu, ale obawiam się, że minky nie będzie wtedy wyglądać tak korzystnie. Wiecie coś na ten temat?