Nadeszły wakacje. U nas w związku ze zmianą przedszkola bardzo wcześnie w tym roku. Wolne, to okazja pobycia u Babci, spędzenia beztroskiego czasu na wsi, wsród traw i drzew. To czas biegania do utraty sił, zabawy po łokcie w piasku. Takie dzieciństwo miałam, tak sama spędzałam upalne dni. Nad rzeką, wymyślając z przyjaciółmi kolejne przyrodnicze eskapady. Na dębie, ogromnym drzewie, będącym punktem spotkań wszystkich dzieciaków z osiedla.

Pamietam czasy, gdy ogrody, całkiem świeże, nie miały jeszcze tych wysokich płotów. Na osiedlowym placu budowy, namiętnie graliśmy w baseball i co wieczór paliliśmy ognisko. Za kredę w szkole z pustaków służyła nam czerwona cegła. Na sobótkach gromadziło się całe osiedle, a miły Pan sąsiad zabierał nas wszystkich na przyczepę swojego cieżarowego samochodu i wywoził do pobliskiego lasu celem zbierania gałązek. Niezapomniane czasy dzieciństwa, gdy jadło się rabarbar z cukrem, kogel mogel nie był zabroniony, a truskawki z cukrem i śmietaną smakowały jakoś inaczej. Choć dla mnie te czasy minęły, to takich właśnie wakacji życzę sobie dla swoich dzieci. W miejscu, gdzie nie boję się dać im swobody, bo wiem, że są bezpieczne. Tutaj, gdzie ograniczać może ich tylko ich wyobraźnia.

Ja sama moją piękną wieś zaczęłam doceniać dopiero w momencie, gdy się z niej wyprowadziłam. Najbardziej kocham otaczającą mnie tutaj naturę. Podczas biegu czy spaceru aż trzeba odetchnąć świeżym powietrzem. Jego stężenie nie mieści się w płytkim oddechu. Tutaj mój umysł, moje ciało, odpoczywają, jak nigdzie indziej. Tutaj mam kochanych rodziców, którzy ze wszystkich sił pomagają mi w opiece nad dziećmi, pokazują im wszystko to, co mi kiedyś, ba, prowadzą je w miejsca, w których ja nawet nie byłam:))

Przyjechaliśmy więc i korzystamy na maksa. Dzisiaj planujemy ognisko w lesie. I choć głównie ze względów ekonomicznych, na tym etapie nie wyobrażam sobie powrotu tutaj, to takiego samego dzieciństwa życzę sobie dla swoich dzieci. Wieś zakorzeniona jest głęboko w moim sercu. Nie mieszkam już tutaj, ale nieważne dokąd życie mnie zaprowadzi, zawsze z taką samą tęsknotą i radością będę powracać. Jak to mówią, człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy! Ja zachowam ją w swoim sercu na zawsze.

Jak to wyglada u Was? Gdzie pozostało Wasze serce? Jesteście typem miejskiego zwierza, czy zakochanej w naturze powsinogi;)?

Na zdjęciach dzisiaj, zrobiona dla małego szydełkowa kopara. Jak Wam się podoba?

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC