Kursu szycia ciąg dalszy. Dzisiejszy dzień spędziłyśmy głównie przy maszynie. A mogłoby się wydawać, że to tylko spódnica. Uszycie porządnej spódnicy zabiera jednak mnóstwo czasu. Jedna drzemka mi tutaj raczej nie wystarczy. To był świetny pomysł. Ten kurs to bardzo dobry wstęp do prawdziwego szycia. Choć z moimi dotychczasowymi umiejętnościami mogę uszyć milion rzeczy, myślę jednak, że nagrodą za cały trud i poświęcony czas jest tutaj sam efekt. Aż miło się ogląda. Wszystko jest idealnie równe, nic się nie przekręca, nie odstaje. Chciałabym szyć tylko tak! Wiedzieć co i jak zszywać i na którym etapie to robić. Znać wszystkie te triki, które sprawiają, że problem na pierwszy rzut oka nie do przejścia, rozwiązuje się prostym sposobem. Zapału i pomysłów mam mnóstwo, tylko czasu brak. No i bardzo martwi mnie fakt, że przy mojej maszynie popsuł się jeden bardzo ważny element.

Wracając do kursu…oprócz umiejętności uszycia prostej spódnicy, zyskałam wykrój idealny na siebie, który mogę dowolnie modyfikować. Otrzymałam mnóstwo cennych wskazówek, które ułatwią mi pracę. Miałam okazję wypróbować inne, bardzo fajne maszyny, na których szycie musi być relaksem i czystą przyjemnością, to Juno by Janome  E1015 i owerlok Janome 990D. Jak dla mnie ten kurs, to strzał w dziesiątkę!

Poniżej trochę zdjęć z forum mody. Mimo panującego tam chłodu, bardzo spodobało mi się to miejsce. Choć przyznaję, że po tych dwóch dniach w dość niskiej temperaturze przydałby mi się tydzień L4. Moi mali szefowie chyba się beze mnie nie obejdą;)

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC


FullSizeRender (65)

 

FullSizeRender (67)

 

FullSizeRender (70)

 

SAMSUNG CSC

 

FullSizeRender (68)

 

IMG_1553

 

FullSizeRender (64)

 

IMG_1547

 

A oto efekt końcowy:

FullSizeRender (72)