Szewc bez butów chodzi, to oczywiste… tak jak i każda krawcowa, nawet ta amatorka:) Po wzbogaceniu szafy dzieci, męża, znajomych, w chwili rozpaczy i kolejnego tego dnia „nie mam się w co ubrać”, podkradłam dziecięcą dresówkę i uszyłam sobie sukienkę w….muchy;)) Sukienka, żeby było śmieszniej powstała wykroju dziecięcej bluzy, bo rozmiarówka w dziecięcym Ottobre sięga 170 cm, więc z powodzeniem mogę używać wykrojów również dla siebie. Gdybyście miały w planach taką sukienkę, wystarczy przedłużyć lekko bluzę (5 cm) i doszyć spódniczkę z kawałka o wymiarach 120 cm x 30 cm.

Skutek tego taki, jak obserwuję na fejsie, czyli dzięki tej sukience odmłodziłam się o jakieś 15 lat i wyglądam na rasową, bezdzietną nastolatkę;)) Kto był na moim fanpejdżu dzisiaj, wie, że ostatnio w warzywniaku Pan, starszy ode mnie pewnie o kilka lat, raczył mnie słowami: „Dziecko, ubierz rękawiczki”! I o ile kiedyś bardzo mi to przeszkadzało, w tym wieku pozostaje mi raczej tylko się z tego cieszyć:))

By dodać sobie dziecięcego uroku, założyłam różową czapkę, w której chodzę namiętnie, bo córce się nie spodobała…i ktoś musi. Także patrz poniżej… oto mój przepis na błyskawiczne odmładzanie:)

P.s. Mam nadzieję, że ktoś tam z Was jeszcze jest w sieci o tej porze, bo postanowiłam nie walczyć ze swoją naturą i wrócić do wieczornych postów. Wieczór, noc, to dla mnie najbardziej produktywna pora dnia.

Dajcie znać, czy odważyłybyście się na muchy:)

P.s. 2…. Te opuchnięte oczy, to skutki mojego smogowego bólu głowy… nie dało się nic z tym zrobić;(((

Wykrój nr 32 –  Ottobre Kids 4/2016.

 

SAMSUNG CSC
IMG_5851

 

IMG_5852

 

IMG_5856

 

IMG_5836