FullSizeRender (50)

Choć chandra póki co mi nie dolega, to wszelkie robótki ręczne są moim prywatnym sposobem na „całe zło”. I u nas zawitały jesienne choróbska i z czasem podwójnie krucho. Którędy się dostały, nie mam pojęcia, bo odnoszę wrażenie, że cały czas siedzimy zamknięci w domu. Chcąc więc trochę się rozerwać i uszczuplić dość spory już zapas tkanin, jak tylko dzieci zasnęły zabrałam się za krojenie.

W głowie mam pomysł na zestaw chłopięco – dziewczęcy. Dla małego spodnie pumpy i być może bluza z kapturem (jeśli mnie nie przerośnie), a dla małej sukienka. Z resztek powstaną dwie czapki i dwa kominy:)

IMG_1320

IMG_1318

IMG_1322 (1)

A to cudo (i chodzi mi tutaj nie tylko o włóczkę, ale też bardzo fajny wzór), to komin. Nie mogę się doczekać efektu końcowego.

FullSizeRender (47)

FullSizeRender (46)

FullSizeRender (49)