IMG_5852

Jak żyć, jak żyć!!… Wszystko co robisz w życiu, robisz po to, żeby być coraz lepszą, mądrzejszą. Kończysz szkołę, idziesz na studia, rozwijasz się, realizujesz swoje cele.. W końcu praca, może nie wymarzona, ale jest i daje Ci niezależność. Twoje życie to pęd, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Gdy już wszystko sobie poukładasz (albo i nie), nadchodzi czas na zdobycie poziomu nr. II. Chcesz zostać Matką!

Pomińmy trudy lub przyjemności okresu ciążowego. Ten specyficzny, wyjątkowy czas, wyłączamy z rozważań.

No więc rodzisz to cudo, łzy szczęścia mieszają się z poczuciem spełnienia i rozpierającą Cię dumą. Czy też pełna sił czy tłamszona baby bluesem, chcąc nie chcąc, wkraczasz w świat rodzicielstwa. Świat to niewypowiedzianie piękny, ale… Ale!

Po miesiącu nocnych pobudek, kupek, katarków, po trzech miesiącach zabaw i spacerków, zaczynasz się zastanawiać gdzie się podziało Twoje życie, gdzie ta niezależność, na którą tyle pracowałaś, której zdobycie kosztowało Cię tyle trudu. Twoje JA przechodzi w inny wymiar: JA MATKA, JA MATKA POLKA…

Niby to proces naturalny, wszyscy dają radę. Przecież kochasz swoje dziecko najbardziej na świecie. To skąd nagle to dziwne uczucie wykluczenia, samotności, czasami osłabienia, bezradności czy nudy? Dlaczego coraz częściej myślisz o tym, że tkwisz w zawieszeniu, nie żyjesz tylko wegetujesz i że dziecko pozbawiło Cię do reszty szarych komórek… No cóż, chcąc być idealną matką stopniowo sama rezygnujesz z siebie.

To jest też mój przypadek:) „Odbywam” urlop macierzyński już po raz drugi i w każdym przypadku potrzebowałam na niego sposobu, bo chociaż moje dzieci są najważniejsze, to moje życie również.

Jak żyć, jak przeżyć ten czas, jak brać z życia garściami, nie nudzić się, nie cofać? Mój cel: wykorzystać ten piękny, a zarazem trudny okres tak, żeby go nie żałować. Stąd ten blog, by mieć swoją motywatornię, odskocznię, chwilę relaksu. O czym będzie? Czas pokaże:)