Po ostatnim sukcesie bluzy do karmienia, nadszedł czas na sukienkę, również dla mam karmiących. Miałam wiele pomysłów, jednak ostatecznie stanęło na wykroju bluzy z klinem, który wpadł mi w ręce podczas przeglądania zasobów. Stąd pomysł na klin, dzięki któremu wszycie zamków staje się dziecinnie proste. By nadać sukience kształtu, który gdzieś mi się zgubił podczas wykrawania sukienki z wykroju bluzy, wykończyłam jej dół ściągaczem. Nie musiałam jej skracać, a efekt końcowy wyszedł bardzo fajnie. Większość drobnych wpadek da się uratować, a niejednokrotnie wychodzi z nich coś bardzo ciekawego:) Choć pewnie ciężko zaobserwować to na tych smutnych, szaro – szarych zdjęciach, wierzcie mi na słowo, sukienka wyszła bardzo ładnie, a jej szycie nie nastręczało żadnych trudności. Mam nadzieję, że będzie dobrze służyć świeżo upieczonej mamusi.

Szewc bez butów chodzi. Nie mogę wygospodarować czasu, by uszyć coś dla siebie. Tak więc standardowo nie mam się w co ubrać;) Ale niebawem, dla odmiany, pokażę Wam męski zestaw dresowy, który uszyłam w styczniu:)

Choć nie jestem fanką piłki nożnej, to przebywanie na stadionie w towarzystwie zagorzałych kibiców jest niesamowitym przeżyciem. A jak wiadomo pewne niepisane małżeńskie obowiązki należy wypełniać…;) Szkoda, że drużyna nie uraczyła nas bramką. Mimo wyniku, wypad do Stolicy był bardzo udany. Oddech dla rodziców zaliczony:)

Też już tego samego dnia zaczynacie tęsknić i przeglądać zdjęcia swoich dzieci w telefonie? Pora wracać jednak do matczynych obowiązków. Taki przyjemny koniec tygodnia!

A oto wspomniana bluza!!

IMG_6167

 

IMG_6168

 

IMG_6170

 

IMG_6172

 

IMG_6174

 

IMG_6175

 

IMG_6176

 

SAMSUNG CSC

 

IMG_6178

 

Jeśli spodobał Ci się wpis, koniecznie daj mi o tym znać, zostawiając lajka lub komentarz. Chętnie odpowiem na wszelkie pytania dotyczące szycia sukienki. Mam nadzieję, że ten wpis będzie dla Ciebie inspiracją:)