Ach! Co to był za weekend…

Nie spodziewając się niczego nadzwyczajnego, nie przewidując żadnych spektakularnych odkryć, spakowałam dzieci i wybrałam się w odwiedziny do chrześnika! Nasza weekendowa wycieczka okazała się dla mnie czymś o wiele więcej, niż spotkaniem rodzinnym (spotkaniom rodzinnym niczego nie ujmując!). I tak od pierwszej wyhaczonej spośród sterty zabawek szydełkowej kury, od słowa do słowa okazało się, że obie dzielimy rękodzielniczą pasję. Wspólny język, z tą różnicą jednak, że to język, którym ja zaledwie się porozumiewam, ona za to jest wirtuozem i poliglotą w jednym. Kopara mi opadła, szczękę zbierałam z podłogi i noszę się z zamiarem zaprzestania publikowania mojej amatorszczyzny. O szyciu nie wspominając!

Otóż owa kuzynka, matka chrześniaka mojego, tworzy rzeczy przecudne. Wiele spośród jej realizacji to pomysły autorskie. Zaspokojenie zmysłów, raj dla mych oczu. Toż to artystka wysokich lotów. Niby wiedziałam, a gdzieś mi to umknęło. Nie byle kto, uzdolniona wszechstronnie.

Tak więc mój zmysł estetyczny, zamiast zostać zaspokojonym, płonie żywym ogniem, a nieodparta chęć doścignięcia mistrzyni sprawiła, że  już planowałam ucieczkę od codziennych obowiązków, porzucenie rodziny i zaszycie się w pracowni na wieki wieków:) Miłego oglądania! Dodam tylko, że prace wykonywane są w ilościach hurtowych:) co dodatkowo zwala mnie z nóg!

Kuzynka przyjmuje zamówienia pod adresem: zawadajan@o2.pl

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC