Ależ ta pogoda dobrze mnie nastraja. Po szarudze, jaką zafundowała nam ta zima, z utęsknieniem czekam na słońce i ciepło. Przygotowuję się powoli do wiosny. Ja zawsze mogę posiłkować się zeszłorocznym płaszczem. Co innego z dziećmi, które rosną jak na drożdżach, a wymiana garderoby konieczna jest co sezon.

By nie zbankrutować, by zaspokoić potrzebę tworzenia, by uszczuplić zapas materiałów, uszyłam córce wiosenny płaszczyk, oraz wyszydełkowałam narzutkę. W obu częściach garderoby brakuje guzików, ale nie wszystko naraz, pewne rzeczy muszą odczekać, odleżeć swoje:) Poza tym do wiosny pewnie jeszcze dobry miesiąc!

Płaszczyk uszyłam z tego pięknego wzoru i niezwykle dokładnej instrukcji. Sweterek można znaleźć tutaj.

Teraz pora na chłopaka. Został mi zapas flauszu. Poszukuję wykroju na wiosenny płaszczyk. Jeśli macie, podeślijcie!:)

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC