SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

 

SAMSUNG CSC

Lubię w życiu to, że jeżeli coś mi nie wyjdzie, nie uda mi się wytrwać w postanowieniu, misterny plan działania spali na panewce, to nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować jeszcze raz. Każdy z nas ma niezliczoną ilość prób, milion razy i więcej możemy rozpoczynać coś lub wszystko od nowa. Codziennie, budząc się, mogę podejmować kolejną próbę bycia lepiej zorganizowaną mamą, lepszym człowiekiem. Nic nie kończy się z pierwszym fiaskiem. Życie daje nam nieskończoną ilość drugich, czwartych, dziesiątych szans. Nie załamuj się droga Matko, jeżeli którekolwiek z Twoich noworocznych postanowień odeszło w niepamięć. Już dzisiaj, już jutro możesz spróbować na nowo. Możesz podjąć kolejną próbę biegania, ćwiczenia, kolejną próbę nauki, wychowania, dbania o wspólny posiłek. Jeśli w minionym tygodniu się nie udało, spróbuj kolejny raz.

Od dwóch tygodni snuję się gdzieś pomiędzy rzeczywistością, a światem urojeń. Moje moce przerobowe oddają się powolnej kapitulacji. Resztkami sił próbuję utrzymać ten dom w ryzach. Wszystko to za sprawą wirusa. Najpierw zachorował Tata, a razem z nim wszystko legło w gruzach. Jednym słowem wiadomo już, kto jest prawdziwą podporą tej rodziny. Nie dość, że zostałam pozbawiona wsparcia, chwili odpoczynku, to brak snu i zakres obowiązków przerósł już zupełnie moje możliwości. Przy okazji organizacja trzecich urodzin, ryjący psychę matki okres adaptacyjny w przedszkolu oraz choroba dzieci. To wszystko rozłożyło mnie na łopatki. Funkcjonuję, brodząc po pas chaosie, zaniedbując wszystko, co może poczekać. Poziom stresu, jaki generuje nieustępująca gorączka jest niewyobrażalny. Światełka w tunelu brak, bo wirus zaczyna również dobijać się do świeżo upieczonego przedszkolaka.

Dlatego moje myśli krążą wokół tych możliwości, które daje mi życie i tych szans. Za kilka dni, za tydzień lub dwa wszystko wróci do normy. Będę wyspana, będę szyć, szydełkować, biegać, chodzić na długie spacery, gotować smaczne obiadki. Będę lepiej zorganizowana, o niebo! Wybiorę się z dziećmi do miasta i koniecznie pomaluję paznokcie. Nie będę już wegetować, tylko żyć. Za tydzień lub dwa…