Jesień… te chodniki zasypane suchymi liśćmi, powiew wiatru i zapach zimy unoszący się w powietrzu… To wszystko napawa mnie melancholią. Tak szybko mija czas. I czymże w tej bezdennej otchłani wszechświata, w obliczu marności, ulotności życia, są nasze codzienne troski? Po co nam ta codzienna szamotanina, walka, stres? (Może ten post o dwa tygodnie za późno??) Taka mnie myśl natchnęła. Zastanawiam się nad bezsensem problemów, które często sami sobie gotujemy. Stres z byle powodu pożera nas na śniadanie, a mi w związku z tym nasuwa się jeden wniosek. Po co? Tak bardzo nieraz sami, na własne życzenie psujemy sobie krew, szargamy nerwy i niszczymy zdrowie, obciążamy najbliższe osoby, przejmując się, zamartwiając milionem, w gruncie rzeczy tak nieistotnych kwestii. Czy to aby na pewno nie jest wrodzony masochizm?

Bo gdybyśmy przystanęli na moment, nabrali dystansu i zerknęli na swoje życie, to na pierwszym planie (być może wśród tych problemów na pozór nie do rozwiązania), dostrzeżemy mimo wszystko głównie to, co naprawdę się dla nas liczy. Rodzinę, przyjaciół, pasję, szczęście, zdrowie. Wartości ważne, których nie kupi żaden pieniądz, nie zastąpi rzecz materialna, które są ponadczasowe. Dlatego czasami w obliczu trudności i problemów, zamiast dać się porwać tym przytłaczającym myślom, warto skierować wzrok ku temu, z czego możemy być dumni. Mamy siebie, mamy zdrowe dziecko, czy wsparcie w kimś bliskim. Choć taki szary bywa ten świat, to jednocześnie potrafi być taki barwny, taki kolorowy.

Jak segregować te nasze troski, żeby nie stać się jedną wielką psychofizyczną ruiną? Jak dokonywać właściwych wyborów, gdy w grę wchodzi nasze dobro, by nie zaprzepaścić rysującej się wizji szczęścia?

Mam pewną receptę, pewien na to sposób, który od dawna z powodzeniem stosuję. Nie pozbawia mnie on wyżej wymienionych trudności, nie jest złotym środkiem na wszystkie świata bolączki, ale skutecznie niweluje poziom stresu, a wybujałe problemy gasi w zarodku. Przede wszystkim pozwala zmienić perspektywę o 180 stopni.

O tym już w następnym poście:D